Oficjalnym sponsorem klubu jest Browar Fuhrmann
Gwardia Koszalin – Wybrzeże Rewalskie Rewal 2:0
Koszalin 21 kwietnia 2010
Dziś, po blisko dwutygodniowej przerwie, na boisko ponownie wybiegli piłkarze Gwardii Koszalin. Ich rywalem był siódmy zespół czwartoligowych rozgrywek, Wybrzeże Rewalskie Rewal. Pierwotnie pojedynek miał zostać rozegrany 21 marca, lecz ze względu na zły stan murawy na stadionie przy ulicy Fałata po długiej zimie, spotkanie zostało przełożone.
Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli gwardziści, którzy już w siódmej minucie stworzyli sobie pierwszą znakomitą okazję do strzelenia bramki. Z lewej strony dobrze dośrodkował Dariusz Łożyński, a zamykający akcję Daniel Morawski nie sięgnął futbolówki. W kolejnych minutach do głosu doszli goście, którzy widząc chaotyczną i momentami nieporadną grę koszalinian, zaczęli wyprowadzać coraz śmielsze kontry. Po jednej z takich akcji, koszmarny błąd popełnił Dariusz Szperlak, co mógł wykorzystać napastnik gości, lecz zmierzającą do pustej bramki futbolówkę, z linii bramkowej wybił Bartłomiej Szczepański. Chwilę później, pomocnik drużyny z Rewala, kapitalnie uderzył z dystansu, lecz piłka o centymetry minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Piotra Kaźmierczaka.
Po kilku minutach przestoju, sytuację opanowali gospodarze, którzy kontrolowali wydarzenia na murawie i co rusz stwarzali zagrożenie pod bramką Wybrzeża. Najpierw po dograniu z prawej strony Norberta Dondery, mocno uderzył Leszek Pazdur. Bramkarz gości popisał się znakomitą interwencją, zarówno w tej sytuacji, jak i przy dobitce Sławomira Ogrodowczyka. W 30 minucie, z lewej strony dośrodkował Łożyński, a popularny „Ogród” sprytnym strzałem głową próbował umieścić piłkę w siatce, lecz nie trafił czysto w futbolówkę. Pod koniec pierwszej części gry, rozgrywający kapitalną partię Pazdur wyłożył piłkę Mariuszowi Bacławskiemu, lecz ten fatalnie przestrzelił z dwunastu metrów.
Pierwsze minuty po przerwie to monotonna gra z obu stron. Na trybunach było można zaobserwować zniecierpliwienie grą gwardzistów. Emocje zaczęły się dopiero w 68 minucie, kiedy to znakomitą okazję do strzelenia gola miał gracz Wybrzeża, lecz przegrał pojedynek „jeden na jeden” z Piotrem Kaźmierczakiem. Dwie minuty później, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Leszek Pazdur i gospodarze ostatnie 20 minut meczu zmuszeni byli grać z brakiem jednego zawodnika. Jak się później okazało, był to dodatkowy impuls dla podopiecznych Mirosława Skórki, którzy zaczęli grać z jeszcze większym zaangażowaniem i w 72 minucie objęli prowadzenie. Dariusz Szperlak z niezwykłą łatwością ograł defensora gości i kapitalnym strzałem z woleja nie dał najmniejszych szans bramkarzowi drużyny przyjezdnej. Po zdobytej bramce zawodnicy Gwardii wykonali „kołyskę” na cześć synka Piotra Hołuba, który przedwczoraj przyszedł na świat. W kolejnych minutach w dalszym ciągu przeważali grający w dziesiątkę gospodarze, którzy dobrą końcówkę udokumentowali zdobyciem drugiej bramki. Solową akcję przeprowadził Dondera, który po blisko pięćdziesięciometrowym rajdzie, pokonał w sytuacji „sam na sam” goalkeppera gości i tym samym ustalił wynik meczu. Gwardia Koszalin pokonała Wybrzeże Rewalskie Rewal 2:0.
Autor: Dawid Jaśkiewicz
Gwardia: Kaźmierczak - Szperlak, Szczepański, Dondera, Łożyński, Ignaszewski (90’ Sorbian), Grodzicki, Morawski, Bacławski (67’ Nowacki), Ogrodowczyk (74 Hołub).
Bramki: 1:0 Szperlak - 76 min, 2:0 Dondera - 89 min
Kartki: Pazdur dwie żółte (czerwona)
Sobota, 4 wrzesień godz. 16:00
Gwardia Koszalin Rega Trzebiatów
© 2009 - 2010 W budowie strony pomaga nam firma Deligo.pl strony www Koszalin, wygląd na podstawie Grid Focus